fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

regiony.rp.pl

Operatorzy rowerów miejskich chcą zniesienia rządowego zakazu

fot. AdobeStock
Wyłączenie z ruchu rowerów miejskich znalazło się wśród najnowszych obostrzeń ogłoszonych przez władze centralne.

Operatorzy miejskich rowerów zastosowali się do nowych regulacji i wyłączyli stacje, jednak zgłaszają wątpliwości wobec decyzji rządu.

– Przygotowaliśmy petycję do prezesa Rady Ministrów i ministra zdrowia o zniesienie tego zakazu  – mówi Paulina Wójcicka z firmy Nextbike, która zawiaduje systemami rowerów w kilkunastu miastach. – Na przykład ze względu na użytkowników, którzy muszą dojechać do pracy. Teraz część z tych osób będzie musiała korzystać z komunikacji miejskiej, która jest wspólnym, czyli mniej bezpiecznym środkiem transportu.

Tuż przed dzwonkiem

Decyzja rządu uziemia rowery w wielu miastach, które zdecydowały się na ich uruchomienie w tym sezonie. W Katowicach jazda miała się zacząć 1 kwietnia. – System nie wystartował, o nowym terminie poinformujemy po zniesieniu obostrzeń – mówi Ewa Lipka z katowickiego Urzędu Miasta. – Decyzje zapadły na szczeblu rządowym, nie zamierzamy ich komentować – dodaje.

Katowickie rowery City by Bike obsługuje firma Nextbike, która zawiaduje też warszawskim Veturilo (system działał od marca). Dane z początku sezonu wskazują – zgodnie z przypuszczeniami – na wyraźny spadek liczby wypożyczeń w porównaniu z zeszłym rokiem. O ile w marcu 2019 r. stołeczne rowery wypożyczano ponad 424 tysiące razy, o tyle w okresie 1 – 29 marca 2020 r. – niespełna 183 tys.

Największy spadek przypada na ostatnie dni, co pokazują m.in. liczby z Lublina – w trzeciej dekadzie marca (kiedy ruszył miejscowy system) rowery wypożyczono nieco ponad 3 tysiące razy, w porównaniu z niemal 27 tys. w dniach 21 – 31 marca 2019 r.

– Mimo wyjątkowego stanu związanego z pandemią i ograniczeniami w poruszaniu się po miastach, rower miejski spełniał funkcję środka codziennego transportu dla wielu osób, które nie mogą sobie pozwolić na pracę zdalną – podkreśla Paulina Wójcicka.

W Szczecinie także widać spadek liczby chętnych, z ponad 21 tysięcy w dniach 1 – 24 marca 2019 r. do 14 tys. rok później. – Większość tej różnicy, około 5 tysięcy, powstała w ostatnim tygodniu tego okresu, przy narastających ograniczeniach w ruchu – dodaje Wojciech Jachim, rzecznik miejskiej spółki NiOL (Nieruchomości i Opłaty Lokalne) zarządzającej Szczecińskim Rowerem Miejskim Bike_S.

Odłożone, odwołane

Część samorządów już wcześniej odsunęła start swoich dwóch kółek. W Kaliszu stacje miały ruszyć najwcześniej 15 kwietnia, w Płocku – 1 maja. W Ostrowie Wlkp. rower miejski wystartował 1 marca, jednak po dwóch tygodniach system został wyłączony.

Po dwóch bezowocnych przetargach na obsługę systemu, z tegorocznej edycji miejskiego roweru zrezygnowała Łódź. Pieniądze przeznaczone na jazdę przekazano na walkę z epidemią. Podobnie w Gliwicach – także tu zasadniczą przyczyną nie była epidemia, lecz kłopoty z wyłonieniem nowego operatora.

Źródło: regiony.rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA