fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

VAT

Koniec tanich przesyłek z Chin

Przesyłka z Chin
Przesyłka z Chin
AdobeStock
W połowie 2021 r. skończy się era tanich przesyłek z Chin. Polscy sprzedawcy wysyłkowi na tym skorzystają.

Europejski pakiet rozwiązań zapewniających równą konkurencję platform sprzedażowych z Europy i spoza niej (takich jak AliExpress) ma być w Polsce wdrożony w połowie przyszłego roku. Między innymi poprzez nowelizację ustawy o VAT.

Projekt, podobnie jak europejskie dyrektywy 2017/2455 i 2019/1995, przewiduje zmianę systemową elektronicznej sprzedaży wysyłkowej (zwanej w biznesie z angielska e-commerce). Zniknie zwolnienie z cła i VAT dla przesyłek o wartości do 22 euro.

Wyrównanie szans

To właśnie dzięki tej „furtce" platformy sprzedażowe spoza Unii Europejskiej mogą dziś dostarczać na nasz kontynent towary np. z Dalekiego Wschodu z pominięciem cła i VAT.

Daniny te muszą jednak płacić przedsiębiorcy handlujący w tradycyjny sposób, sprowadzający towary hurtowo lub w mniejszych ilościach, ale nie w formie małych przesyłek.

Konfederacja Lewiatan nazywa obecną sytuację „niesymetryczną", ponieważ rozliczanie paczek z Azji naraża na duże straty europejskich operatorów pocztowych, których wynagrodzenie często nie pokrywa kosztów świadczenia usługi.

– To zakłóca europejski rynek e-commerce, a także powoduje utratę wpływów państw członkowskich z podatków i cła. W ten sposób przedsiębiorstwa azjatyckie uzyskują istotną przewagę konkurencyjną – mówi Elżbieta Dziuba, ekspertka Konfederacji Lewiatan.

Po zmianach klient wciąż sprowadzi spoza Unii Europejskiej małe paczki, ale obsługująca taki handel platforma sprzedażowa będzie musiała się zarejestrować w UE i płacić należności importowe. Obciążenia fiskalne staną się więc takie same jak firm europejskich.

Zmiany wynikające z dyrektyw i polskich przepisów o VAT wpłyną jednak także na biznes krajowych firm prowadzących działalność wysyłkową do różnych krajów UE.

Dotychczas, jeśli ich dostawy nie przekraczają kwoty 160 tys. zł rocznie, to taka sprzedaż jest traktowana jak sprzedaż krajowa, a więc stawka VAT na dostarczane towary wynosi najczęściej 23 proc. lub 8 proc.

Gdy wolumen sprzedaży jest większy, taka firma powinna zarejestrować się w kraju, do którego dostarcza towary, i w nim rozliczać dostawy według stawek i zasad tam obowiązujących. Ten limit ma spaść do 42 tys. zł. To równowartość 10 tys. euro, a taki właśnie próg przewiduje nowa unijna dyrektywa dla podobnych sytuacji we wszystkich krajach członkowskich.

Jedno okienko dla polskiego e-commerce

Rozliczenia będą jednak o tyle prostsze, że załatwi się je w „jednym okienku". Taki przedsiębiorca zarejestruje się dla celów takiego handlu w polskim urzędzie skarbowym. Zasady naliczania VAT będą jednak różne, zależnie od krajów, do których wysyła swoje produkty. Podobny system funkcjonuje już od kilku lat dla usług elektronicznych, świadczonych dla odbiorców z różnych krajów Unii Europejskiej.

Ministerstwo Finansów szacuje, że wprowadzone zmiany przyniosą dodatkowo budżetowi około 1,1 mld zł rocznie. Będzie to efekt przede wszystkim zniesienia zwolnienia z VAT i cła dla małych przesyłek spoza Unii.

Ministerstwo Finansów przyznaje w uzasadnieniu, że mogą wzrosnąć koszty (np. informatyczne) związane z wykonywaniem obowiązków podatkowych przez operatorów elektronicznych platform sprzedażowych. Niemniej, jak wskazują projektodawcy, dzięki ułatwieniom w rozliczaniu VAT przez sprzedawców wysyłkowych może dojść do zwiększenia ich obrotów.

Proponowane zmiany miałyby wejść w życie od początku lipca 2021 r. Już od początku kwietnia mają natomiast działać przepisy umożliwiające rejestrację w urzędach skarbowych sprzedawców wysyłkowych według nowego reżimu. T

Etap: konsultacje publiczne.

Opinia dla „Rzeczpospolitej"

Robert Jaszczuk, doradca podatkowy w PwC 

Zmiany w opodatkowaniu sprzedaży wysyłkowej będą dotyczyły zarówno wielkich platform sprzedażowych, jak też licznych małych polskich firm dostarczających czasem niszowe produkty do osób fizycznych z różnych krajów UE. Ci pierwsi będą musieli generalnie przemodelować swój schemat dostaw i rozliczeń z dostawcami w UE i poza nią. Dla mniejszych ważną zmianą jest znaczne obniżenie progu kwotowego, powyżej którego trzeba naliczać i odprowadzać podatek w kraju, do którego dostarcza się towary. Przewidziano jednak dla nich uproszczenie: możliwość rejestracji w „jednym okienku" i rozliczanie sprzedaży za granicę w jednym urzędzie skarbowym zamiast w poszczególnych krajach UE. Nie zwalnia to ich oczywiście ze śledzenia bieżących zmian stawek VAT na sprzedawane towary w poszczególnych państwach. Ogólnie zmiany te zmierzają w kierunku wyrównania szans dostawców z UE i spoza niej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA