fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Czy choroba sędziego wynika z warunków służby – to powinien ustalić lekarz ZUS.

Fotolia
Jeśli choroba sędziego została spowodowana szczególnymi warunkami jego pracy, ma on prawo do 100 proc. wynagrodzenia za czas choroby. W praktyce określenie jej charakteru może budzić wątpliwości, które zasadniczo powinno rozstrzygać badanie przez lekarzy orzeczników Zakładu Ubezpieczeń Społecznych lub wyjątkowo sąd pracy, rozpoznając powództwo sędziego.

Czytaj także: L4: kiedy zwolnienie lekarskie nie należy się sędziemu

Zasadą jest, że w okresie nieobecności z powodu choroby sędzia otrzymuje 80 proc. wynagrodzenia. Gdy jednak choroba ta powstała w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania czynności sędziego, ma on prawo do 100 proc. wynagrodzenia. Może je jednak pobierać nie dłużej niż przez rok (art. 94 § 1 i 1a ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych). Określenie zatem, czy niezdolność do pracy nastąpiła z powodu takiego szczególnego rodzaju choroby, ma zasadnicze znaczenie dla ustalenia wysokości wynagrodzenia uzyskiwanego przez sędziego w czasie nieobecności w pracy. Jest to ważne, gdy nieobecność ta trwała np. kilka miesięcy i różnica w wynagrodzeniu daje już większą kwotę.

Prezes kieruje

Ustawodawca wskazał w art. 94 § 1c usp, że za chorobę powstałą w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania czynności sędziego uznaje się chorobę spowodowaną działaniem czynników szkodliwych występujących w miejscu wykonywania czynności sędziego. Jak widać, jest to definicja dość obszerna i obejmująca różnego rodzaju schorzenia, których sędzia może się nabawić w pracy. Przykładowo mogą to być różnego rodzaju dolegliwości górnych dróg oddechowych wynikające z pracy w zatęchłych czy zagrzybionych pomieszczeniach lub ze stałego kontaktu ze starymi, rozpadającymi się dokumentami. Można się też zastanowić, czy chorobą taką nie będą np. zaburzenia nerwicowe lub depresyjne wynikające ze szczególnego stresu w pracy.

W razie ujawnienia u sędziego choroby, co do której zachodzi podejrzenie, że powstała w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania czynności sędziego, prezes danego sądu kieruje sędziego do lekarza orzecznika Zakładu Ubezpieczeń Społecznych z urzędu lub na wniosek sędziego. Gdy zatem pojawią się informacje, że choroba sędziego może wynikać ze szkodliwych czynników występujących w miejscu wykonywania przez niego obowiązków, prezes sądu powinien skierować go na badanie do lekarza orzecznika ZUS. Prezes może tu działać z urzędu lub na wniosek sędziego. W praktyce zwykle badania takie będą się odbywać z inicjatywy sędziego, który, znając charakter swojego schorzenia, będzie mógł powiązać go ze szczególnymi warunkami służby. Lekarz orzecznik po zbadaniu sędziego i zapoznaniu się w dokumentacją lekarską wydaje orzeczenie co do charakteru choroby. Może więc orzec, że choroba, na którą cierpi sędzia, powstała w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania czynności sędziego, lub nie stwierdzić tego faktu. Od tego orzeczenia sędziemu przysługuje sprzeciw do komisji lekarskiej ZUS. Sprzeciw może złożyć w ciągu 14 dni od dnia doręczenia mu orzeczenia. Prezes sądu nie ma natomiast możliwości zaskarżenia orzeczenia lekarza orzecznika. Nie ma też możliwości kwestionowania orzeczenia komisji ZUS wydanego na skutek sprzeciwu sędziego. Orzeczenie to jest wiążące dla prezesa sądu i staje się podstawą do przyznania lub odmowy wypłacenia sędziemu wynagrodzenia w wysokości 100 proc.

Czy możliwe jest powództwo

Od orzeczenia komisji lekarskiej ZUS sędziemu nie przysługuje już żaden środek odwoławczy. Prawo o ustroju sądów powszechnych nie przewiduje także dalszych procedur związanych z ustaleniem, czy choroba powstała w związku z działaniami czynników szkodliwych w miejscu wykonywania obowiązków sędziego. Nie ma jednak wątpliwości, że sędzia niegodzący się z orzeczeniami lekarza orzecznika lub komisji ZUS może wystąpić z powództwem o zasądzenie wynagrodzenia, a dokładniej części wynagrodzenia w wysokości 20 proc. Właściwy byłby tu sąd pracy, ponieważ byłaby to klasyczna sprawa pracownicza. W postępowaniu tym sąd, opierając się na opinii biegłego lekarza i innych dowodach (w tym także orzeczeniu lekarza lub komisji ZUS), mógłby określić charakter choroby sędziego i w ten sposób rozstrzygnąć spór.

Kontrowersje natomiast budzi skuteczność powództwa o ustalenie, że dana nieobecność była spowodowana chorobą powstałą w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania obowiązków sędziego. Powództwo to byłoby oparte na treści art. 189 k.p.c., w myśl którego powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. Wątpliwości wynikają z faktu, że orzecznictwo ustaliło już zasadę, że nie ma interesu prawnego ten, kto może poszukiwać ochrony prawnej w drodze powództwa o świadczenie (np. o zasądzenie świadczeń pieniężnych). Podobnie wskazywano m.in. w wyroku Sądu Najwyższego z 22 listopada 2002 r. (IV CKN 1519/00), podnosząc, że interes prawny nie zachodzi z reguły, gdy zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw. Równocześnie jednak istnieją także poglądy wyrażone w orzeczeniach SN zapadłych w sprawach pracowniczych, które dopuszczają istnienie interesu prawnego w ustaleniu, że dane zdarzenie miało cechy wypadku przy pracy. W szczególności w uchwale SN z 29 czerwca 2006 roku (III PZP 14/05) stwierdzono, że powództwo o ustalenie, iż konkretne zdarzenie było wypadkiem przy pracy w rozumieniu art. 3 ustawy z 30 października 2002 r. o ubezpieczeniu społecznym z tytułu wypadków przy pracy i chorób zawodowych, jest dopuszczalne na podstawie art. 189 kodeksu postępowania cywilnego. Sąd Najwyższy zwracał przy tym uwagę, że interes prawny jako przesłanka materialnoprawna powództwa o ustalenie wypadku przy pracy nie może być ograniczany tylko do świadczeń z ubezpieczenia społecznego. Poza tym wypadek przy pracy może stanowić także czyn niedozwolony i być podstawą dochodzenia od pracodawcy odpowiedzialności odszkodowawczej według przepisów prawa cywilnego.

Skutki mogą nastąpić później

Podobnie Sąd Najwyższy wypowiadał się w wyroku z 14 maja 2009 r. (II PK 282/08). Wprawdzie wskazane orzeczenia dotyczyły możliwości ustalenia wypadku przy pracy, jednakże ich argumentacja może być, moim zdaniem, pomocna także w ocenie interesu prawnego w sprawie o ustalenie, czy choroba sędziego pozostawała w związku ze szczególnymi właściwościami lub warunkami wykonywania przez niego obowiązków. Wydaje się ponadto, że interes prawny w ustaleniu, czy choroba sędziego była spowodowana warunkami pracy, nie sprowadza się do roszczenia o wynagrodzenie w wysokości 100 proc. Można bowiem sobie wyobrazić także inne roszczenia wynikające z tej okoliczności.

Natomiast w orzecznictwie podnoszono również, że interes prawny zachowany jest także w sytuacjach, gdy ze spornego stosunku wynikają jeszcze dalsze skutki, których dochodzenie powództwem o świadczenie nie jest jeszcze aktualne. Mając to na uwadze, skłaniałbym się więc do uznania, że istnieje interes prawny w dochodzeniu tego rodzaju ustalenia. Także zatem i w ten sposób sędzia mógłby wykazać faktyczny charakter swojego schorzenia.

Autor jest prezesem Sądu Okręgowego w Kielcach

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA