fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rząd PiS

Nieoficjalnie: Porozumienie Zjednoczonej Prawicy. Kaczyński w rządzie?

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Po wieczornych rozmowach "ostatniej szansy" między Jarosławem Kaczyńskim a Zbigniewem Ziobrą doszło do porozumienia między obydwoma politykami - donosi nieoficjalnie Onet.

Z kolei po północy PAP podał nieoficjalnie, że elementem porozumienia jest wejście do rządu Jarosława Kaczyńskiego. Prezes PiS miałby zostać szefem komitetu ds. bezpieczeństwa nadzorującym resort sprawiedliwości, MON oraz MSWiA.

W środę w siedzibie PiS przy Nowogrodzkiej odbyło się drugie już spotkanie dotyczące losów Zjednoczonej Prawicy.

W środowe przedpołudnie Ryszard Terlecki, pytany o doniesienia mediów, że kryzys został zażegnany, mówił, że "wszystko jest na najlepszej drodze". Dodawał też, że posłowie Solidarnej Polski chcieli się za bardzo "rozepchnąć" w Zjednoczonej Prawicy, a PiS im to uniemożliwił.

Po dzisiejszych obradach szefostwa PiS nie opublikowano jednak żadnego komunikatu o pozytywnym zakończeniu kryzysu.

Rzecznicy PiS i Solidarnej Polski, Anita Czerwińska i Jan Kanthak, opublikowali lakoniczne komunikaty o gotowości do dalszych rozmów w sprawie zasad współpracy podczas realizacji programu Zjednoczonej Prawicy.

Dziś wieczorem doszło do kolejnego spotkania Jarosława Kaczyńskiego i Zbigniewa Ziobry.

Jak nieoficjalnie pisze Onet, który potwierdził tę informację w kilku niezależnych źródłach, podczas "rozmów ostatniej szansy doszło do porozumienia".

Elementem porozumienia miałaby być zgoda ws. odrzucenia ewentualnego weta do ustawy o ochronie zwierząt. Nie wiadomo, czy Kaczyński dogadał się z Ziobrą ws. ustawy o bezkarności, nie wiadomo też, czy prezes PiS wejdzie do rządu.

Gdyby negocjacje w sprawie rekonstrukcji rządu zakończyły się w tym tygodniu, w weekend mogłoby dojść do uroczystego podpisania umowy koalicyjnej - pisze Onet.

Pierwsze obrady wierchuszki Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie odbyło się w poniedziałek. Tuż po ich zakończeniu rzeczniczka PiS Anita Czerwińska zamieściła w mediach społecznościowych lakoniczną informację, że podjęte zostały decyzje o "zdecydowanych rozstrzygnięciach" i był to jedyny komunikat, jaki dotarł do opinii publicznej.

Później jednak do mediów wyciekały stopniowo informacje o tym, że prezes PiS Jarosław Kaczyński dał Zbigniewowi Ziobrze ostatnią szansę i postawił mu "twarde warunki"

Czytaj także:

Rozmowa Kaczyński - Ziobro. Trzy warunki prezesa PiS

Zbigniew Ziobro miał je usłyszeć od Jarosława Kaczyńskiego w poniedziałek późnym wieczorem. Szef Solidarnej Polski powinien odpowiedzieć do środy – o godz. 13 w siedzibie PiS przy ul. Nowogrodzkiej rozpoczęła się kolejna narada władz partii, które mają podjąć ostateczne decyzje.

Czytaj także: 

Terlecki: W pewnych środowiskach chodzi głównie o stanowiska

Emilewicz zagłosowała razem z PiS. Odpowie przed partią

Sondaż: Solidarna Polska i Porozumienie poza Sejmem. PSL też

W ubiegłym tygodniu politycy PiS podkreślali, że koalicji praktycznie już nie ma. Nieoficjalnie informowano, że Jarosław Kaczyński już w niedzielę informował swoich współpracowników, że z funkcją ministra sprawiedliwości pożegna się Zbigniew Ziobro.

Przed spotkaniem Terlecki wykluczył możliwość pozostanie w koalicji z Solidarną Polską w przypadki ewentualnej dymisji Ziobry.

Wicemarszałek Sejmu twierdził, iż "ma nadzieję, że niektórzy z posłów jednej i drugiej partii koalicyjnej pójdą po rozum do głowy i pozostaną w klubie PiS",  co sugerowałoby, że w przypadku upadku koalicji PiS będzie starało się przeciągnąć na swoją stronę część polityków Solidarnej Polski i Porozumienia.

Lider Solidarnej Polski przed rozpoczęciem narady kierownictwa PiS powiedział na konferencji prasowej, że wierzy w dalsze funkcjonowanie Zjednoczonej Prawicy. Podkreślił, że potrzebna jest rozmowa.

W PiS krążą już nawet nazwiska ewentualnych następców. To posłowie PiS Przemysław Czarnek, Arkadiusz Mularczyk lub posłanka Małgorzata Wassermann.

Współpracownicy Kaczyńskiego mówili, że obecny kryzys to efekt działań Ziobry i jego polityków w ostatnich miesiącach zmierzających do – jak twierdzą politycy PiS – przejęcia idei oraz tożsamości ich partii.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA