fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Lotnictwo

LOT o krok bliżej przejęcia niemieckiego Condora

Bloomberg
Niemiecki urząd antymonopolowy Bundeskartellamt nie widzi przeciwwskazań, aby Polska Grupa Lotnicza przejęła Condora. To przybliża PGL do zakończenia transakcji.

- Jesteśmy bardzo zadowoleni z tej decyzji. I mamy nadzieję, że kolejne decyzje także będą pozytywne - mówi Krzysztof Moczulski z PLL LOT. Zakończenie transakcji jest planowane na kwiecień 2020.

Czytaj także: Przejęcie Condora – propaganda a rzeczywistość

Polska Grupa Lotnicza poinformowała o porozumieniu w sprawie przejęcia niemieckiego przewoźnika czarterowego Condor 24 stycznia 2020, a rozmowy o możliwej transakcji rozpoczęły się jeszcze w październiku 2019 roku. - Condor i LOT to są i będą dwie oddzielne linie lotnicze. Z pewnością jednak te linie będą się wspierały. Przeprowadzimy przegląd procesów biznesowych i dobrych praktyk w branży w celu udoskonalania standardów prowadzonej działalności. Nie mam też wątpliwości, że wiele się od siebie nauczymy. Zarówno w Condorze, jak i w Locie są dziedziny, w których każda ze spółek może wnieść wartość dodaną - mówił po podpisaniu dokumentów Rafał Milczarski, prezes PGL i LOT. - Nie przypominam sobie, abym kiedykolwiek w życiu widział prezesa Condora Ralfa Tackentrupa takiego szczęśliwego - komentował analityk niemieckiego rynku lotniczego Kurt Hoffman.

Czytaj także: „Sueddeutsche Zeitung”: Lufthansa rozważa skargę do Komisji Europejskiej przeciw LOT-owi

Jeśli więc dojdzie do sfinalizowania tej transakcji LOT i Condor będą miały wspólnie ok. 140 samolotów i będą w stanie przewieźć ok 20 mln pasażerów rocznie. Zresztą i niemiecki urząd antymonopolowy w wydanej zgodzie podkreślił, że obydwie linie ze sobą nie konkurują, ale się uzupełniają.

Strony nie ujawniają kwoty, jaką PGL będzie musiała zapłacić za Condora, nieoficjalnie media niemieckie szacowały ją na 630 mln euro -380 mln euro długu, jaki Condor musi zwrócić władzom Hesji i rządu federalnego plus 25 0 mln euro. Wiadomo jednak, że Condor nie planuje wykorzystania kwoty kredytu w całości.

Niemiecki przewoźnik musiał pożyczyć pieniądze po upadku biura podróży Thomas Cook, ponieważ został bez środków w sytuacji, kiedy wszystkie pieniądze musiał przekazywać do centrali. Ostatecznie jednak niemiecka linia zanotowała w roku finansowym 2018/2019 zysk operacyjny w wysokości 57 mln euro przy obrotach 1,7 mld euro.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA