fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Dane gospodarcze

Brytyjskie PKB spada. Po twardym brexicie będzie jeszcze gorzej

Bloomberg
Brytyjska gospodarka skurczyła się w drugim kwartale po raz pierwszy od 2012 roku, odreagowując wzrost zapasów przed planowanym w marcu Brexitem.

Dane źle wróżą przed kolejnym podejściem do wyjścia z Unii Europejskiej z końcem października - informuje agencja Reutera.

Produkt Krajowy Brutto (PKB) Wielkiej Brytanii spadł w skali kwartału o 0,2 proc, poniżej prognoz analityków, który spodziewali się stagnacji wzrostu. Rok do roku wzrost PKB wyhamował do 1,2 proc. z 1,8 proc. w pierwszym kwartale, podał urząd statystyczny.

Wielka Brytania przygotowuje się do opuszczenia Unii Europejskiej 31 października tego roku i wszystko wskazuje na to, że Londyn zdecyduje się na tzw. twardy brexit.

Także światowa gospodarka zanotowała spowolnienie, głownie z powodu wojny handlowej między Stanami Zjednoczonymi a Chinami.

Groźba twardego brexitu ma też negatywny wpływ na największą gospodarkę UE - Niemcy, które już odczuły spowolnienie w postaci spadku produkcji. Jeśli dojdzie do twardego brexitu, to niemieckiej gospodarcze grozi recesja, a wyjście z niej będzie dla Berlina kosztowne. Mogą stracić nawet 1 proc. PKB.

Bank Anglii ostrzega natomiast przed inflacja, która da się we znaki brytyjskim konsumentom. Mimo to bank centralny zdecydował się utrzymać główną stopę procentową na poziomie 0,75 proc. Jednocześnie obniżył prognozy wzrostu PKB w 2019 r. z 1,5 proc. do 1,3 proc. w prognozie z maja. Prognozy na 2020 i 2021 r. zrewidowano w górę, odpowiednio do 1,3 proc. i 1,8 proc. Bank centralny podkreśla, że nie uwzględniono tzw. twardego brexitu. Podstawą do wyliczeń pozostaje porozumienie w sprawie warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z UE, wciąż deklarowane przez rząd.

- Brexit bez porozumienia oznacza, że prawdopodobne jest, że inflacja wzrośnie, a wzrost gospodarczy spowolni - powiedział gubernator Banku Anglii Mark Carney podczas konferencji prasowej.

Tymczasem brytyjski minister finansów Sajid Javid postanowił zwiększyć wydatki budżetowe mające na celu przygotowanie Wielkiej Brytanii do ewentualnego bezumownego brexitu o 2,1 mld funtów do 6,3 mld funtów.

Jednocześnie podkreślił, że fundamenty brytyjskiej gospodarki są silne, a rząd w Londynie dąży do "wypracowania porozumienia, ale to musi być inna, dobra umowa, która pozbywa się niedemokratycznego backstopu" czyli tzw. mechanizmu awaryjnego dla Irlandii Północnej). - W przeciwnym razie będziemy musieli wyjść z UE bez porozumienia i będziemy na to gotowi - dodał.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA