Prenumerata 2018 ju˜ż w sprzedża˜y - SPRAWD˜!

Dane gospodarcze

Polska liderem wzrostu w Europie Środkowej

Fotorzepa, Robert Gardziński
Kraje naszego regionu odczuły w I kwartale pogorszenie koniunktury w strefie euro. Polska utrzymuje impet. Pomagajš zapewne inwestycje i konsumpcja.

Produkt Krajowy Brutto Polski powiększył się w I kwartale o 5,1 proc. rok do roku, po 4,9 proc. w poprzednim kwartale. Nie liczšc III kwartału ub.r., gdy gospodarka urosła o 5,2 proc. rok do roku, to najlepszy wynik od 2011 r. Tymczasem ankietowani przez nas ekonomiœci przeciętnie szacowali, że w I kwartale gospodarka urosła o 4,8 proc. rok do roku. Taki odczyt wpisywałby się w scenariusz stopniowego hamowania gospodarki.

Oczyszczone z wpływu czynników sezonowych dane sugerujš zaœ, że wzrost nawet przyspiesza. Tak liczony PKB powiększył się w I kwartale o 1,6 proc. w porównaniu z poprzednimi trzema miesišcami i o 4,9 proc. rok do roku, po – odpowiednio – 1 proc. i 4,4 proc. w IV kwartale ub.r. Spoœród 20 państw UE, które do wtorku opublikowały analogiczne dane, tylko Łotwa może się poszczycić szybszym rozwojem. Większoœć gospodarek naszego regionu – w tym Rumunia, dotychczasowy lider wzrostu – straciła impet w œlad za Niemcami. PKB największej gospodarki strefy euro powiększył się w I kwartale o 0,3 proc. (2,3 proc. rok do roku), po 0,6 proc. w ostatnim kwartale ub.r. (2,9 proc.). To najsłabszy wynik od półtora roku.

Wbrew przewidywaniom

Wstępne dane o strukturze wzrostu PKB w I kwartale urzšd statystyczny opublikuje dopiero pod koniec maja. Można się więc jedynie domyœlać, co stało za wtorkowš niespodziankš.

– W naszej opinii konsumpcja prywatna wzrosła w I kwartale o 5,1 proc. rok do roku – ocenili ekonomiœci mBanku, zaznaczajšc, że nawet wyższy odczyt nie będzie zaskoczeniem. W IV kwartale 2017 r. wydatki konsumpcyjne gospodarstw domowych zwiększyły się o 5 proc. rok do roku, co było najlepszym wynikiem od 2008 r. To, że ich wzrost cišgle przyspiesza, stoi w sprzecznoœci z powszechnymi jeszcze niedawno przewidywaniami, wedle których konsumpcja zacznie tracić impet mniej więcej po roku od uruchomienia programu 500+, czyli w II połowie 2017 r. Tak się nie stało dzięki doskonałej koniunkturze na rynku pracy, napędzajšcej wzrost dochodów gospodarstw domowych, ale też niskiej wcišż inflacji.

Na poczštku br. przyspieszył też prawdopodobnie wzrost nakładów brutto na œrodki trwałe, czyli inwestycje. W IV kwartale wyniósł 5,4 proc. rok do roku, a ankietowani przez „Parkiet" pod koniec kwietnia ekonomiœci szacowali przeciętnie, że w I kwartale sięgnšł 9 proc. rok do roku. Po wtorkowych danych większoœć z nich ocenia, że inwestycje zwiększyły się jednak o ponad 10 proc. rok do roku.

Większoœć ekonomistów ocenia również, że tempo wzrostu gospodarki obniżyły nieco wyniki handlu zagranicznego, choć ten efekt był słabszy, niż można się było obawiać.

Powtórka z 2017 r.

Ten czynnik może jednak bardziej stłumić wzrost gospodarki w kolejnych kwartałach. To jedno z założeń kryjšcych się za oczekiwaniami ekonomistów, że polska gospodarka będzie stopniowo traciła impet. – Tak wysokie tempo wzrostu jest nie do utrzymania w kolejnych kwartałach. Spodziewamy się jego spowolnienia do ok. 4,6 proc. rok do roku w II kwartale oraz 4 proc. rok do roku œrednio w drugiej połowie roku – powiedział Jakub Rybacki, ekonomista z ING Banku Œlšskiego.

Oprócz pogorszenia koniunktury w zachodniej Europie do spowolnienia rozwoju polskiej gospodarki może się przyczynić także wyhamowanie wzrostu wydatków konsumpcyjnych pod wpływem wysokiej bazy odniesienia sprzed roku (wzrost konsumpcji wyraŸnie przyspieszył poczšwszy od II kwartału 2017 r.) oraz spadek dynamiki inwestycji publicznych. Za tym ostatnim zjawiskiem, jak tłumaczš ekonomiœci Banku Ochrony Œrodowiska, stać będzie zachowanie samorzšdów. W zwišzku z tym, że jesieniš odbędš się wybory samorzšdowe, wydatki inwestycyjne na tym szczeblu sektora publicznego skumulujš się w I połowie roku. PóŸniej ich wzrost wyraŸnie zwolni. – Bioršc pod uwagę niższe tempo wzrostu PKB w II połowie roku, w całym 2018 r. wyniesie ono ok. 4,3 proc., lekko poniżej 4,6 proc. z 2017 r. – ocenili ekonomiœci BOŒ.

Częœć ekonomistów, m.in. z PKO BP i mBanku, uważa jednak, że ten rok będzie dla polskiej gospodarki równie udany jak miniony. – Utrzymanie wysokiego wzrostu PKB to przede wszystkim dobra wiadomoœć z punktu widzenia polityki fiskalnej – zaznaczajš analitycy mBanku. Ministerstwo Finansów w ustawie budżetowej na ten rok założyło bowiem, że gospodarka powiększy się o 3,8 proc. WyraŸnie wyższe tempo wzrostu oznaczało będzie większe wpływy z podatków.

Bezinflacyjny boom

Szybkiemu rozwojowi gospodarki towarzyszy jak dotšd zaskakujšco niska inflacja. GUS potwierdził we wtorek swój wstępny szacunek z poczštku miesišca, wedle którego indeks cen konsumpcyjnych (CPI) wzrósł w kwietniu o 1,6 proc. rok do roku, po zwyżce o 1,3 proc. w marcu. To przyspieszenie inflacji było spowodowane wyłšcznie czynnikami niezwišzanymi z sytuacjš w polskiej gospodarce, m.in. zwyżkš cen paliw. Tzw. inflacja bazowa, nieobejmujšca cen energii i żywnoœci, zmalała według szacunków ekonomistów z 0,7 proc. rok do roku w marcu do 0,6 proc. w kwietniu.

NBP ma za zadanie utrzymywać inflację na poziomie 2,5 proc., a ten cel wydaje się obecnie bardzo odległy. Rada Polityki Pieniężnej, która w œrodę kończy dwudniowe obrady, nie ma więc powodów, aby rozważać podwyżkę stóp procentowych. – Wzrost cen paliw sprawi, że inflacja w maju przyspieszy do około 1,8 proc. rocznie i powyżej 2 proc. w miesišcach wakacyjnych. Pod koniec roku oczekujemy jednak ponownego obniżenia inflacji do ok. 1,5 proc. rocznie – powiedział Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Plus Banku. Według niego RPP podniesie stopę referencyjnš NBP z rekordowo niskiego poziomu 1,5 proc. dopiero na poczštku 2020 r.

Opinia

Jarosław Janecki, główny ekonomista banku Société Générale w Polsce

Polska gospodarka jest na granicy przegrzania. To, że w II półroczu tempo wzrostu PKB nieco zwolni, tego stanu rzeczy nie zmieni. Prędzej czy póŸniej zacznie się to przekładać na wyższš inflację, którš napędzał będzie wzrost cen usług. Jednoczeœnie szybkie tempo wzrostu gospodarczego jest dobrš wiadomoœciš dla Ministerstwa Finansów. Budżet na 2018 r. jest oparty na konserwatywnym założeniu, że PKB wzroœnie o 3,8 proc. Tymczasem jest niemal pewne, że powiększy się o ponad 4 proc.

ródło: Rzeczpospolita

WIDEO KOMENTARZ

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL