fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Białoruś

Pierwsza ofiara protestów w Mińsku? MSW zaprzecza

AFP
Telewizja Biełsat podała, że w czasie starć w Mińsku, do jakich doszło po ogłoszeniu wyników badania exit poll, z którego wynika, że wybory prezydenckie na Białorusi z ogromną przewagą wygrał obecny prezydent, Aleksandr Łukaszenko, zginęła jedna osoba.

Według przeprowadzonego na zlecenie telewizji Mir sondażu exit poll ogłoszonego tuż po zamknięciu lokali wyborczych, Łukaszenko zdobył 79,7 proc. głosów, Cichanouska - 6,8 proc. Z kolei w opublikowanym później badaniu Ośrodka Badań Społeczno-Humanistycznych Białoruskiego Państwowego Uniwersytetu Ekonomicznego, przeprowadzonym na zlecenie telewizji STV, urzędujący prezydent otrzymał 71,4 proc. głosów, główna kandydatka opozycyjna - 10,1 proc.

Po ogłoszeniu wyników badań exit poll w Mińsku, Grodnie i innych miastach Białorusi doszło do demonstracji zwolenników opozycji i starć z milicją oraz funkcjonariuszami sił bezpieczeństwa. Milicja i służby miały użyć przeciwko Białorusinom gazu łzawiącego, armatek wodnych, gazu pieprzowego a także gumowych kul. 

Biełsat podał, że białoruscy blogerzy informują o śmierci jednego z uczestników protestu - ofiarą miał być Hienadij Zajczkin, na stałe mieszkający w Gdańsku, który przyjechał na Białoruś oddać głos w wyborach. Nie ma jednak oficjalnego potwierdzenia tych doniesień.

Dziennikarz "Naszej Niwy" informuje o uczestniczce protestów, która została ranna po trafieniu jej gumową kulą w głowę. W wyniku użycia przez służby gumowych kul ranne miały zostać jeszcze dwie inne osoby.

Biełsat informuje też, że na jednej z ulic Mińska ciężarówka milicji miała staranować demonstranta. Nie wiadomo jednak w jakim stanie znajduje się ta osoba.

Jak dotąd nie ma żadnych informacji na temat osób, które ucierpiały w wyniku starć do jakich doszło w Mińsku i innych miastach. Dyżurny oddziału ratunkowego w Mińsku miał przekazać korespondentowi Radia Svaboda, że nie może udzielać informacji na temat przywiezionych rannych.

O jednej ofierze starć z milicją informuje też Centrum Praw Człowieka Wiasna. Według informacji Wiasny milicja i służby bezpieczeństwa aresztowały w nocy 140 osób.

Informację o ofierze śmiertelnej starć demonstrantów z policją dementuje jednak białoruskie MSW. Rzeczniczka MSW poinformowała, że w czasie nocnych starć nikt nie zginął.

Źródło: belsat.eu
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA